Rasizm ASAP

Kapsztad, styczeń 2016.

Około 30-letni czarnoskóry mężczyzna, siedząc przy nakrytym białym obrusem stoliku restauracji na ostatnim piętrze hotelu Ritz, wpatrywał się przez okno w malownicze wybrzeże Zatoki Stołowej. Miał splecione dłonie, dobrze skrojony, szary garnitur, ciemne okulary i wystający ponad krawędź mankietu srebrny zegarek Vacheron Constantin.

– Panie Zuma, pański gość przybył – rzekła cicho kelnerka wychylając się zza oddzielającego stolik od reszty restauracji parawanu.

– Tak, tak, proszę – odpowiedział chłopak wstając – Namaste! – dorzucił z uśmiechem gdy za parawanem pojawił się otyły mężczyzna o wyglądzie Hindusa, w jasnym garniturze, z gęstymi wąsami i złotą bransoletą na nadgarstku.

– Cześć Duduzane – odrzekł przybysz, po czym mężczyźni uścisnęli sobie serdecznie dłonie całując się w policzek i zasiedli do stolika.

– Spotkałeś się z Londyńczykami? – od razu przeszedł do rzeczy Hindus sięgając do stojącego na środku stołu koszyka po pieczywo.

– Tak, wszystko załatwione. Zgodzili się na kampanię tak jak rozmawialiśmy. Mają też wiele własnych pomysłów do wykorzystania, no i sporo doświadczenia. Ten stary podobno doradzał de Klerkowi – odpowiedział entuzjastycznie czarnoskóry.

– Ile? – rzucił krótko mężczyzna w jasnym garniturze rozsmarowując szybkimi ruchami masło po pieczywie.

– Nie są tani. 100 tysięcy funtów miesięcznie. Czytaj dalej

Syn prezydenta

Londyn, 21 stycznia 1994 r.

Styczniowy poranek był mglisty i chłodny, jak zwykle o tej porze roku. Wysoki, młody mężczyzna o podłużnej twarzy i jasnych oczach nie mógł się skupić nad opasłym tomiskiem rozpostartym przed nim na wykończonym ciemnozieloną skórą, solidnym, drewnianym blacie. Klasyczne wydanie Księgi Dziesięciu Traktatów o Oku Hunajna ibn Ishaka było lekturą arcyciekawą, klasyczną, a według samego młodzieńca (zapewne ze względu na podświadomą etniczną więź z autorem) wręcz obowiązkową dla adeptów jego fachu. Próbował skupić się na niełatwym tekście, pamiętał przecież, że unikatowe wydanie z 1928 r. w opracowaniu Maxa Meyerhofa zamówił już kilka tygodni wcześniej w uniwersyteckiej bibliotece. Czytaj dalej