Transsib.

Z Warszawy do Pekinu za 840 PLN Koleją Transsyberyjską. Poradnik.

W nawiązaniu do opublikowanego ostatnio na Instagramie zdjęcia z mongolskiego wagonu restauracyjnego oraz wielu próśb o więcej szczegółów, poniżej chciałbym się podzielić paroma praktycznymi informacjami na temat podróży tzw. Koleją Transsyberyjską. Ceny, trasy, zdjęcia, wszystko w jednym miejscu. Zapraszam.

W Internecie można znaleźć dość sporo informacji na temat organizacji takiej wyprawy, trzeba jednak pamiętać, że wiele pierwszych stron z wyszukiwarki to tak naprawdę bardziej lub mniej zakamuflowane oferty pośredników sprzedaży biletów, którzy robią na tym niezłe pieniądze, a z oczywistych względów nie wspominają o wielu aspektach (na przykład o dużo tańszym dzieleniu trasy na odcinki, o czym za chwilę).

Poniższą wyprawę opisałem na przykładzie swojej ostatniej podróży trasą Pekin-Ułan Bator-Moskwa-Warszawa, gdyż w Internecie można dużo łatwiej znaleźć wskazówki o organizowaniu Transsibu w drugą stronę. Wszelkie podane informacje można jednak łatwo odwrócić jadąc z Polski na wschód, a gdyby ceny danego odcinka różniły się w odwrotnym kierunku to będę zaznaczał.

Kilka podstawowych informacji o Transsibie. Pociąg, trasa, kolej transsyberyjska to nie jest, jak by się mogło na pierwszy rzut ucha wydawać, jakiś jeden konkretny skład pociągu kursujący po jednych z góry wyznaczonych torach. To tak naprawdę bardzo ogólna nazwa oznaczająca sieć połączeń kolejowych komunikujących w różnych kombinacjach Rosję, Mongolię i Chiny, a scalających się w pewnym momencie w jedną nitkę biegnącą przez Syberię. Tak na dobrą sprawę jadąc na jakimkolwiek odcinku pomiędzy Moskwą a Pekinem możemy powiedzieć, że jechaliśmy Koleją Transsyberyjską. Pośród tych połączeń możemy wyróżnić trzy najpopularniejsze wśród podróżujących trasy:

  • Trasa transsyberyjska – jest to szlak łączący Moskwę z Władywostokiem, najdłuższy, niemal przez całą rozciągłość Rosji, z pominięciem Mongolii i Chin. Tę trasę obsługuje najwięcej składów, wyruszających w obydwu kierunkach co drugi dzień, oznaczonych numerami 1 i 2.
  • Trasa transmandżurska – szlak łączący Moskwę z Pekinem przez historyczną Mandżurię, z pominięciem Mongolii. Trasę obsługują dwa rosyjskie składy, wyruszające z obu miast raz w tygodniu w przeciwnych kierunkach, oznaczone numerami 19 i 20.
  • Trasa transmongolska – jest to szlak przez wielu uważany za najciekawszy, łączący Moskwę z Ułan Bator i Pekinem. Tutaj również kursują dwa składy (ale tym razem chińskie) wyruszające z Moskwy i Pekinu po raz w tygodniu, oznaczone numerami 3 i 4. Na tej trasie się skupimy.

Pociągi kursują naprzemiennie, wyruszając mniej więcej w tym samym czasie ze swojej bazy, jadąc do punktu docelowego mijają się w trasie i wracają. I tak w kółko.

Wszystkie powyższe składy stanowią, że tak to ujmę, „klasyczne” pociągi transsyberyjskie. Wsiada się w jednym miejscu i po kilku dniach wysiada na drugim końcu lub po drodze, na stacji do której zakupiliśmy bilet. Jest to dobra opcja dla osób, które mają krótki urlop, mało czasu na robienie przystanków po drodze, dla tych, co chcą po prostu przejechać się Koleją Transsyberyjską czy też po prostu odciąć się od świata na kilka dni i zaczytać w książkach na śmierć. Nie jest to dobry pomysł na leczenie alkoholizmu.

Bilety właśnie na te pociągi znajdują się najczęściej w ofercie pośredników. Znalezione na szybko w Internecie na stronie jednego z najpopularniejszych agentów informacje wskazują, że koszt bezpośredniego biletu na trasę Moskwa-Ułan Bator-Pekin (lub w drugą stronę) wynosi 520 € (2 272 PLN) plus dodatek sezonowy sięgający nawet 46%(!) ceny biletu. Sporo.

W Pekinie taki bilet bezpośredni do Moskwy można kupić w biurze na parterze International Hotel (w centrum, niedaleko dworca) za 3 157 CNY (1 871 PLN).

Trzeba też pamiętać, że wykupując jeden bilet od razu na całą trasę, nie możemy robić po drodze przystanków na zwiedzanie (nie jest to bilet typu hop off/on, na którym możemy wskoczyć w następny skład pociągu za kilka dni). Na sprzedaży takich biletów pośrednikom najbardziej zależy, gdyż mają z tego największą prowizję. Nie wszyscy jednak wspominają, że powyższe trasy obsługuje też dużo innych, lokalnych pociągów (niczym zanadto nie różniących się od „klasycznego” Transsiba) na które (tak jak i na „klasyczne”) bilety możemy bardzo łatwo kupić sami, czy to już na miejscu, na bieżąco podczas podróży, czy też nawet czasami wcześniej online.

Taka opcja zapewnia nam większą elastyczność, możliwość robienia przystanków i zwiedzania a przede wszystkim… jest dużo tańsza. Niektórzy pośrednicy co prawda oferują możliwość zakupu u siebie wielu biletów na kilka odcinków łączących się w całość (Np. Moskwa-Irkuck-Ułan Bator-Pekin) jednak jest to opcja najgorsza z możliwych, w sumie kosztująca nawet więcej niż te 520 €.

Jak więc zrobić to taniej i połączyć wszystko w całość? I w tym właśnie momencie wjeżdżają pociągi lokalne, całe na biało. Na swoim przykładzie, z ostatniej trasy Pekin-Ułan Bator-Moskwa. Bilet bezpośredni do Ułan Bator, kupiony we wcześniej wspomnianym biurze w Pekinie to koszt 1 430 CNY (850 PLN), lub u polskiego pośrednika 175 € (765 PLN). Z Pekinu można jednak jechać najpierw do Jining w Mongolii Wewnętrznej (na rozkładach występuje jako Jining South) a następnie do miasta granicznego Erlian (zwanego też Erenhot). Najtańsze miejsca siedzące na te dwa połączenia kosztują odpowiednio 8 i 6 USD, łącznie 57 PLN
(do wyszukiwania czasu odjazdu i dostępnych miejsc polecam tą stronę, bilety można zakupić online i odebrać na dworcu lub na jej podstawie kupić bezpośrednio na stacji).

Granicy w Erlian do mongolskiego Zamyn-Üüd nie można przekraczać pieszo, łatwo jednak dorwać autobus lub najlepiej jednego ze starych UAZów z lokalsami. Za taki przejazd wytargowałem cenę 80 CNY (47 PLN, da się pewnie jeszcze taniej ale było -20°C). W Zamyn-Üüd są już autobusy do Ułan Bator ale polecam jedyny słuszny środek transportu – nocny pociąg nr 275 który ma świetny wystrój, niepowtarzalny klimat i był moim ulubionym odcinkiem na całej trasie (zdjęcie przedziału w galerii poniżej). Za 35 555 tugrików (58 PLN) nad ranem wita nas piękne Ułan Bator w pełnej gamie odcieni szarości.

Odcinek z Pekinu do Ułan Bator z noclegiem w Erlian (jest parę tanich hoteli nieopodal dworca, polecam Antai, cuchnie nawet umiarkowanie) wyniosła mnie ok. 180 PLN, a można jeszcze taniej jadąc po hardkorze bez noclegów łącząc odpowiednio te wszystkie połączenia.

Jedziemy dalej. Bezpośredni bilet z Ułan Bator do Moskwy u polskiego pośrednika to koszt 366€ (1 600 PLN). Na dworcu w Ułan Bator… 443 200 MNT (725 PLN za 6 000 km!), i ja niestety ze względu na ograniczenia wizowe tym razem z tej opcji musiałem skorzystać.

Kilka słów o tym. Do Rosji uzyskałem wizę tranzytową w konsulacie w Ułan Bator. Jednak warunki takiej wizy zakładają możliwość tylko jednego przystanku na trasie nieprzekraczającego dwóch dni a na całą podróż trzeba przedstawić bilety i rezerwacje.

W związku z tym nie mogłem się zatrzymać w Irkucku czy Nowosybirsku i musiałem jechać bezpośrednio do Moskwy gdzie liczył się mój przystanek. W Internecie można znaleźć informację, ze ważność takiej wizy wynosi 10 dni. Warto jednak wspomnieć, że jest to okres maksymalny i dostosowywany do naszych rezerwacji (może zatem wynieść mniej). I tu się naciąłem, gdyż chcąc załatwić jeszcze po drodze sprawę w Sankt Petersburgu (drugi, niedozwolony przystanek) zakupiłem bilety z Sankt Petersburga do Rygi na dziesiąty dzień mojego pobytu w Rosji, natomiast u konsula przedłożyłem przerobione bilety z datą o dwa dni wcześniejszą, niewskazującą na przystanek w Piterku. Karą za cwaniakowanie było dostanie niczym ruskim cepem w mordę wizą 8-dniową, w związku z czym, żeby nadać jeszcze większego komizmu sytuacji, musiałem anulować swoje pierwotne bilety do Rygi i wykupić takie, na które sam je sobie wcześniej przerobiłem (przystanek i tak zrobiłem ale to już inna historia).

Taka wiza tranzytowa w zupełności wystarcza na przejechanie kraju Transsibem i zobaczenie kilku rzeczy. Co ciekawe, jechała ze mną w przedziale Holenderka, która załatwiała normalną wizę turystyczną na pół roku przed podróżą w amsterdamskim konsulacie, przekładając wszelkie zaproszenia, wykupione u pośredników za jakieś kosmiczne pieniądze ładne bilety
w kolorowych folderach, rezerwacje hoteli, oczywiście pełną opłatę za wizę turystyczną i… tez dostała na 8 dni:)

W Internecie można znaleźć informację, że bilety na pociągi do Pekinu lub Moskwy na dworcu w Ułan Bator można zakupić jedynie na dzień przed odjazdem, co eliminuje możliwość ubiegania się na miejscu o wizę do kolejnego kraju (wymaga to więcej czasu lub dodatkowych kosztów), co pozbawiło pewnie kilku podróżników marzeń o zatrzymaniu się po drodze w pięknym Ułan Bator, Wałbrzychu Mongolii. Mało kto jednak wpadł na to, aby wytłumaczyć w okienku całą sytuację. Za drobną opłatą udało mi się dokonać na kilka dni przed odjazdem samej rezerwacji miejscówki, która w zupełności wystarczyła do otrzymania wizy. Na dzień przed odjazdem należy tylko w kasie na dworcu uiścić pełną kwotę za bilet. Warto o tym pamiętać, gdyż nie spotkałem się nigdzie wcześniej z taką informacją.

Wracając do tematu, jak jednak dostać się do Moskwy z Ułan Bator jeszcze taniej z legalnymi przystankami po drodze, zakładając, że dysponujemy wizą turystyczną. W skrócie: pociąg Ułan Bator-Irkuck, bilet na dworcu w UB – 167 500 MNT (274 PLN, w odwrotnym kierunku nie jestem pewien, udało mi się znaleźć informację, ze 4 000 RUB, czyli też ok. 274 PLN, co by się zgadzało).  Najtańszy pociąg z Irkucka do Moskwy: 3 600 RUB (247 PLN). Po drodze z Irkucka do Moskwy można się zatrzymywać do woli (np. w Jekaterynburgu czy Nowosybirsku), jednak wtedy końcowa kwota wzrośnie o kilka rubli.

Idąc dalej, najtańsze miejsce siedzące w nocnym pociągu z Moskwy do Sankt Petersburga: 693 RUB (47 PLN). Autobus linii Lux Express do Tallinna: od 43 PLN (10 E). Autobus tej samej linii do Warszawy: od 65 PLN (15 E). Można też jechać w podobnych cenach przez Rygę lub Wilno, albo odwiedzić wszystkie kraje bałtyckie po drodze.

Odwracając tą samą trasę w kierunku do Chin, wielu pewnie nasunie się pytanie jak to jest z tym zakupem biletów w Moskwie. W Internecie panuje przekonanie, że bilety na pociągi transsyberyjskie rozchodzą się na pniu, że dojeżdżając do Moskwy od razu możemy udać się z płaczem na Plac Czerwony, w mroźną czarną noc prosząc o ruble do czapki na powrót do domu. Tak przynajmniej chcieliby pośrednicy.

Fakt, w sezonie wakacyjnym bilet na bezpośredni pociąg do Pekinu na dzień przed odjazdem na dworcu w Moskwie kupić pewnie ciężko. Od jakiegoś jednak czasu funkcjonuje angielskojęzyczna strona rosyjskich kolei na której możemy bezproblemowo sprawdzić, zaplanować czy wreszcie kupić na dowolny termin jeden ze wskazanych wyżej biletów po Rosji (np. z Moskwy do Irkucka, czy nawet do samych Nauszek na granicy z Mongolią). Na stronie nie kupimy co prawda biletu na „klasyczny” pociąg transsyberyjski do Pekinu (na ten sam pociąg do miejscowości rosyjskiej już tak) a to dlatego, że portal po prostu nie sprzedaje połączeń międzynarodowych. Ale za to możemy dużo taniej, z wyprzedzeniem i w dowolnym dla nas terminie zaopatrzyć się w bilety na tej samej trasie, które pozwolą nam robić przystanki po drodze i zwiedzać.

Podsumujmy zatem koszt transportu (tym razem w stronę do Chin):

  • Autobus z Warszawy do Tallina – 65 PLN
  • Autobus z Tallina do Sankt Petersburga – 43 PLN
  • Pociąg z Sankt Petersburga do Moskwy – 47 PLN
  • Pociąg z Moskwy do Irkucka – 247 PLN
  • Pociąg z Irkucka do Ułan Bator – 274 PLN
  • Pociąg z Ułan Bator do Zamyn-Üüd – PLN 58
  • UAZ z Zamyn-Üüd do Erlian – 47 PLN
  • Pociągi z Erlian do Jining i stamtąd do Pekinu – 57 PLN

Razem = 838 PLN.

W porównaniu do ceny pośrednika (2272 PLN + opłata sezonowa) bez przesiadek i to z samej Moskwy, do której też przecież trzeba dojechać – całkiem nieźle.

Wspomnę jeszcze tylko, że podane ceny (tak „moje” jak i u pośredników) dotyczą najniższych dostępnych klas w pociągach (w składach rosyjskich poruszających się wewnątrz Rosji jest to płackartny, czyli wagon sypialny otwarty, w składach chińskich i rosyjskich międzynarodowych jest to druga klasa lub hard sleep, zamknięty przedział z czterema łóżkami). Wybór leży w osobistej gestii podróżującego, ja uważam, że nie ma tak wielkiej różnicy pomiędzy klasą druga a pierwszą żeby przepłacać. Natomiast płackartny (jeżeli jest dostępny) też nie jest złym wyjściem jeżeli podróżujemy  samotnie lub w dwójkę i nie wiemy kto trafi z nami do przedziału.

Podróż Koleją Transsyberyjską to niezapomniana i bezpieczna przygoda, a jak widać, przy odrobinie kombinowania da się ją zorganizować za całkiem rozsądne pieniądze z kupą zwiedzania. W drogę!

 


 

Comments

comments

6 thoughts on “Transsib.

    1. Podaną trasę, bez zostawania nigdzie po drodze na dłużej (zakładając, że masz już wcześniej wszystkie potrzebne wizy) myślę, że można by zrobić nawet w 8-9 dni. Mi oczywiście zajęło to dłużej, chociażby z powodu tygodniowego pobytu w Ułan Bator.

  1. Bardzo dobrze napisane! Szczegółowo rozpisana trasa – mega pomocne przy planowaniu podróży na własną rękę. Z jednym się tylko nie zgadzam, apropo wizy tranzytowej. Nigdzie w przepisach rosyjskich nie jest napisane, że na wizie tranzytowej możliwy jest tylko jeden postój. Faktycznie wiza tranzytowa może być wydana na maksymalnie 10 dni pobytu (przejazdu) i jest wydawana ściśle na podstawie przedstawionych biletów. Podstawowym założeniem wizy tranzytowej jest to, że musimy jechać najkrótszą możliwą trasa. Dlatego w przypadku takiego wyjazdu więcej swobody daje wiza turystyczna. Cena opłaty konsularnej jest taka sama ;) Z tym, że do wizy turystycznej musimy mieć voucher turystyczny, ale nie jest specjalnym problemem jego zdobycie!

    Pozdrawiam i udanych podróży!

    1. Cześć Alex, dzięki za komentarz.

      Możliwe, że w różnych rosyjskich konsulatach panują odmienne zasady. Ja kierowałem się wymaganiami tego z Ułan Bator, które można znaleźć na: mongolia.mid.ru/en/cons_visa.html (wklejam fragment o który się rozchodzi poniżej żebyś nie musiał szukać). Potwierdzałem też tą informację osobiście wcześniej u konsula przed zakupem biletów.

      Natomiast jest to dobra wiadomość, gdyż może to ułatwić załatwianie wizy tranzytowej w Polsce jadącym na wschód (zakładam, że to ten konsulat miałeś na myśli). Pozdrawiam!:)

      „A foreign citizen should plan your trip considering, that he/she can only make one stop to change his/her transport, and his/her stop at the point of transit can not exceed 2 nights. For example, if one goes from Ulaanbaatar to Paris, he/she can use the following route: Ulaanbaatar to Moscow by train (1-5th of July), then 2 nights in Moscow (5-7th of July), then a flight from Moscow to Paris (on the 7th of July). One can not, for example, go to Irkutsk, spend some days there, then go to Moscow, spend a day there and then take a flight back home.”

      1. Ciekawe, że umieścili taką informację na stronie, bo poważnie w żadnych wytycznych, rekomendacjach itp nie ma czegoś takiego… ale jak to zwykle bywa z każdymi przepisami one swoją drogą, a interpretacja osoby decydującej na miejscu swoją drogą ;) W sprawach wiz do Rosji polecam się, mam z tym do czynienia na codzień ;)

        1. Otóż to, w takich sprawach chyba w ogóle nie ma co się sugerować ogólnymi wytycznymi bo te mogą się znacząco różnić w zależności od placówki.

          Z takich ciekawostek dodam, że kiedyś chciałem wystąpić o wizę do Togo w konsulacie w Accrze (stolica Ghany). Pojechałem do konsulatu nieświadomy, że tego dnia wypada jakieś święto narodowe i placówka nie przyjmuje interesantów (a jechałem tam z pół dnia). A że nie obsługuje interesantów, to nikt nie przyszedł. A że nikt nie przyszedł (oprócz mnie) to obecny na miejscu konsul wbił mi wizę od ręki (normalny czas oczekiwania kilka dni) bo i tak nie miał nic do roboty:).

          Pozdrawiam, będę się odzywał jakbym znowu potrzebował wizę do Rosji:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *