Sołdat z Mali a.k.a. Chabor na Saharze

Kilka lat temu, jeszcze przed wojną w Mali, jechałem z kumplem samochodem do Bamako. Z Marakeszu przez Saharę to jakieś 7 dni drogi. Trasa całkiem ciekawa, szczególnie odcinek od Nawakszutu był kiedyś nazywany drogą śmierci ze względu na dość częste porwania białasów przez Aqimowców czy inne polisariańskie ścierwo (tak na marginesie to ten sam kumpel poznał kiedyś typa którego uprowadzili już za Agadirem (!) jacyś saharyjscy wieśniacy ale wypuścili po paru godzinach bo nawet nie wiedzieli gdzie zadzwonić). Czytaj dalej